Pokazywanie postów oznaczonych etykietą storczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą storczyki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 lipca 2026

Drobne rośliny kwiatowe (33.) - Gnieźnik


  Tę roślinę znalazłem kilka lat temu wiosną podczas spaceru w okolicy Korycin. Wyrastała z ziemi na poboczu leśnej ścieżki i od razu zwracała uwagę nietypowym kolorem, zupełnie pozbawionym zieloności. Znałem już wcześniej roślinę pasożytniczą korzeniówkę, jednak kwiaty wyglądały zupełnie inaczej. Miałem też okazję napotkać w kilku miejscach łuskiewnika różowego, ale jego wygląd jest charakterystyczny i nie do pomylenia. 




Rozgrzebałem jeden kwiatek aby upewnić się co do przypuszczeń. Sześć płatków i charakterystyczna rozwidlona warżka. Tak, to musiało być to. Moje pierwsze spotkanie z gnieźnikiem - niezwykłym pasożytniczym storczykiem, który całe życie spędza pod ziemią. 

Rodzaj gnieźnik (Neottia) obejmuje kilkadziesiąt gatunków rosnących na półkuli północnej. Na podstawie drobnych cech morfologicznych zaproponowano połączenie go z rodzajem listera. Dawny podział tych gatunków na dwa rodzaje opierał się wyłącznie na podziale na gatunki fotosyntezujące i gatunki bezzieleniowe. 

Jest to roślina myko-heterotroficzna. Jest to szczególna forma pasożytnictwa, będąca formą mikoryzy. W typowej mikoryzie strzępki grzybów łączą się z korzeniami roślin i następuje wzajemna wymiana; grzyb dostarcza roślinie składników mineralnych i niektórych prostych produktów rozkładu próchnicy, roślina dostarcza grzybowi własne metabolity. W mykoheterotrofii ta równowaga jest zaburzona. Nie prowadząca fotosyntezy roślina jedynie pobiera od grzyba brakujące składniki, nie dając nic od siebie. Ponieważ grzyb mikoryzuje normalnie z innymi roślinami, część składników odżywczych pobieranych przez storczyk pochodzi z roślin, jest to więc pasożytnictwo pośredniczone przez grzybnię. Oprócz gnieźnika w polskiej florze taki sposób życia prowadzi jeszcze storzan bezlistny i żłobok koralowy. 

Gnieźnik leśny najczęściej pasożytuje na grzybach z rodzaju łojek (Sebacina), rośnie w lasach liściastych, woli gleby neutralne lub lekko alkaliczne. Rośnie powoli. Kłącza rozrastają się przez kilkanaście lat zanim roślina wypuści pęd kwiatowy, korzenie tworzą okrąg przypominający ptasie gniazdo, stąd nazwa. Kwiaty mogą ulec samozapyleniu lub są zapylane przez drobne muchówki. Większość tekstów podaje, że kwiaty nie pachną, jednak ja wąchałem je z bliska, kryjąc w dłoniach cały kwiatostan aby go trochę ogrzać, i miałem wrażenie, że mają słaby, trochę waniliowy zapach. 


Występuje w całym kraju w dużym rozproszeniu, jest rzadki i prawdziwe zagęszczenie stanowisk jest zapewne słabo poznane ze względu na skryty tryb życia. 


niedziela, 23 czerwca 2019

Drobne rośliny kwiatowe (18.) - Podkolan

Tego drobnego storczyka znalazłem na poboczu leśnej drogi koło Siemion. Jest to zresztą miejsce o tyle ciekawe, że w maju znalazłem przy niej gnieźnika, a ostatnio jeszcze nie rozkwitłe pędy wyglądające jak któryś z kruszczyków. Jak zakwitną to się dowiem.

Kwiaty zebrane w wydłużone grono, po kilkanaście na łodygę. Przy ziemi dwa-trzy liście o szerokiej blaszce, które łatwo byłoby pomylić z rosnącą zresztą obok konwalią. Kwiaty z języczkowatą wargą, dwoma płatami po bokach i hełmem. Rozgrzebałem jednego kwiatka aby upewnić się, że ma sześć płatków i odpowiednią budowę.
W zasadzie od razu zgadłem, że może to być podkolan, choć znałem go tylko z obrazków. Wydawało mi się, że podobna może być jeszcze listera, ale ta ma jednak inne liście.
Podkolan i dwa liście przy odziomku. Po lewej przekwitła konwalia
Stanowisko okazało się dość liczne. Rośliny rosły na poboczu drogi. Wchodziłem w las ale znalazłem tam dwa-trzy osobniki, nie dalej niż trzy metry od pobocza. Może to kwestia korzystnego doświetlenia, a może nasiona i kawałki kłączy rozniosły się podczas wyrównywania nieutwardzonej powierzchni spychaczem. Na krótkim odcinku kilkunastu metrów po obu stronach drogi znalazłem 12 osobników, niektóre miały się na tyle dobrze, że wypuszczały dwa pędy kwiatowe.

Nie jestem natomiast do końca pewien czy był to częstszy podkolan biały, czy nieco rzadszy p. zielonawy. Poza widoczną w nazwie zielonkawą barwą, którą mogą zresztą  przyjmować oba gatunki, najistotniejszą różnicą wydaje się budowa ostrogi kwiatowej, która u p. zielonawego ma poszerzony koniec. Tak chyba było u osobników które znalazłem, ale to dość subtelne różnice.
Wedle internetowego Atlasu Roślin w okolicy znajduje się jedno stanowisko podkolanu białego, chyba w rezerwacie Koryciny, natomiast najbliższe stanowiska podkolanu zielonawego to już obrzeża Puszczy Białowieskiej.