poniedziałek, 15 lipca 2019

Mieniak

W weekend wybrałem się na dłuższy spacer po okolicy, łącznie prawie 20 km, a po drodze często zatrzymywałem się, aby przypatrzeć się jakiemuś kwiatkowi, ładnemu kadrowi krajobrazu czy obiecującemu stosowi kamieni. Zwracałem też uwagę na motyle, którym pogoda chyba całkiem służy. Aby jakoś ładnie je uchwycić na fotografii, stosowałem teleobiektyw, dzięki czemu mogłem robić zbliżenia z odległości dostatecznej, aby się nie płoszyły.
Wtedy też moją uwagę zwrócił jeden z motyli - w zasadzie dość pospolicie wyglądający, o skrzydłach z czarno-pomarańczowym wzorem:

Wystarczyła jednak bardzo niewielka zmiana punktu patrzenia, a pod pewnym określonym kątem skrzydła rozbłysły intensywnym kolorem:
Z porównania ze zdjęciami w atlasach wynika, że musiał to być mieniak strużnik, motyl dzienny dość pospolity, i dopóki się mu w odpowiednich warunkach nie przyjrzeć, niespecjalnie się wyróżniający.  Spija soki z uszkodzonych roślin, w tym też z gnijących owoców a nawet z odchodów. Jego gąsienice żerują na wierzbach i topoli. 

2 komentarze:

  1. Zgadza się, Apatura ilia, forma clytie (nominatywna ma przepaski nie pomarańczowe, tylko białe).

    OdpowiedzUsuń
  2. Unie rzadki, choć bywa, nawet w centrum miasta.

    OdpowiedzUsuń